Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
288 postów 3846 komentarzy

śpiący musi się obudzić

brian - Tomasz Kołodziej, zaprzysięgły kociarz, pisowiec, zoologiczny antykomunista, co nie znaczy że nie pogadamy. Przez liczne doświadczenia Obecności Ducha nieobcy jest też mi Mistycyzm.

Czy zmarli potrzebują naszej modlitwy? Mówca umarłych.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Miałem zaczekać. W obliczu pojawienia się dwóch notek o podobnej tematyce musiałem to napisać. Choć w dołku ściska. Reqiescat in pace. Przepraszam pana Orsona Carda za koncówkę tytułu- nic innego by nie pasowalo...

 Notka wspomnieniowa z cyklu "Mroczny Wieluń".

 Zaznaczam, osoby z tekstu zostały wymienione celowo bo spełniły swój obowiązek. Chwała Im za to. Choć nie wszystkim.

 

 Janusza wielu znało. Wydawał się nieco na uboczu. Już nikt prawie nie pamietał, kiedy zmarli rodzice. Był niepełnosprawny. Ktoś powiedział, głupi- karciłem dupka i pytałem czy sam poradziłby sobie w takiej sytuacji nie lądując w DPS-ie. Nikomu nie wadził, życzliwie pytał znajomych czy im czegoś nie potrzeba a oni grzecznie odmawiali.

 Nie był jednak samotny, miał Siostrę która mu pomagała. Żył wśród ludzi oraz miał przedmiot dumy, honorowe członkostwo i mundur  miejscowej OSP. Nie wiem o ani jednej akcji bojowej w której by uczestniczył, może się mylę. Na pewno brał udział w Zbiórkach, pomagał ogarniać Strażnicę i sprzęt. Starał sie być pożyteczny.

 Ostatnio podupadł na zdrowiu. Gdy widzieliśmy się jakieś półtora mies. temu, wspominał o operacji. Życzyłem mu odwagi, Błogosławieństwa Bożego, nie poddawania się. Pożegnaliśmy się.

 Okolo półtora tyg. temu przez małżonkę dowiedziałem się o Jego śmierci. Tego samego dnia wcześniej powiedziała mi o ustawionych w rządku przedmiotach które dosłownie na jej oczach spadały z pieca. Ja zaś wspomniałem huk usłyszany pod stołem, gdy robiłem wczesne śniadanie. Spojrzałem- nic nie spadło ani nie przemieściło się.

 Poszedłem pod Cmentarz Komunalny. Żadnych nekrologów. Zagadnąłem wychodzącego pracownika Cmentarza.

 Zdumiony odparł- on był pochowany przedwczoraj po dwóch nieudanych operacjach. Do końca zajmowała się nim Siostra. Kapłan udzielil Ostatniego Namaszczenia a on dosłownie zaraz po tym odszedł. Złapałem się za głowę. Osoba od której żona dowiedziała się o jego śmierci ponoć go nie lubiła. Hmm. Za co? Za jakie złe zasługi?

 Za to że był???

 Dowiedziałem się z grubsza o miejscu pochówku i poszedłem do pobliskiej kwiaciarni.

 Zamówiony kwiat miał rozwinąć się za kilka dni, mogłem poczekać do następnego.

 Nazajutrz wziąłem zamówioną pojedyńczą rozkwitającą białą lilię z czarną wstążką. Poszedłem na nowy cmentarz.

 Od ekipy zasypującej świeży pochówek dowiedziałem się o miejscu. Postawiłem lilię w słoiku z przedziurawionym dekielkiem, oparłszy ją o zgromadzone sztuczne  kwiaty i wieńce.

 Doczekałeś się. Pozwól na pożegnanie.

 Odmówiłem "dziesiątkę" Różanca Świętego, kilka dodatkowych modlitw i parę słów od siebie. Jakich? Jego i moja Tajemnica.

 Żegnaj i... do zobaczenia.

 Po dwóch dniach zapytałem czy w domu były jeszcze jakieś dziwne zjawiska. Wszystko ustało.

 

 "błogosławieni cisi i pokornego serca...".

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @
    Ludzie odchodząc - żegnają się z bliskimi i otoczeniem.
    Niekiedy chcą jakoś zwrócić na siebie uwagę - przypomnieć się, spowodować jakieś skojarzenia, może poprosić o zamknięcie niedokończonych spraw.

    W moim przypadku -mam zazwyczaj "wizytę" takiego odchodzącego członka rodziny.
    W różnej formie. Ostatnie ze zdarzeń - byłem dość daleko od domu. Nad ranem usłyszałem przez sen dźwięk telefonu. Wyraźny. Wstałem, aby odebrać, ale połączenia żadnego nie było.
    Zaraz z rana zadzwoniłem do domu, czy wszystko w porządku, bo mam wrażenie, że ktoś chciał się ze mną pożegnać.

    Nic, żadnych tego typu wieści.
    Po 2 godzinach dzwoni żona, że jednak zmarła ciotka kilka godzin temu.

    Czy modlitwa?
    A czym jest modlitwa/ Wspomnieniem osoby.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:02:06
    Ech. Zaraz sie rzuca na nas zesmy sa opetani.
    AVE.
  • Mam wątpliwości.Drobne ale jednak.
    //Żegnaj i... do zobaczenia //

    Albo albo.Nie można "i"

    //wziąłem zamówioną pojedyńczą rozkwitającą białą lilię z czarną wstążką//

    Na pewno? może jednak kalię? Jak żyje to pierwszy raz słyszę żeby w kwiaciarniach sprzedawali białe lilie.A trochę żyje.
  • @ikulalibal 12:20:53
    Nie znam sie:(
    Cokolwiek kupilem, dla mnie to byla biala rozkwitajaca lilia...
    I nie plastikowa.
  • @ikulalibal 12:20:53
    Ja mam aktualnie w sprzedaży lilie biało kwitnące;

    Casablanca i White Triumph - o płatkach pojedynczych.
    Z kwiatem pełnym - White Eyes i Guapa.

    Można kupić i posadzić w ogródku
  • Moja zona jest w niebie
    Tutaj przedstawiam swoje przeżycie związane ze śmiercią mojej żony

    http://prorok.phorum.pl/viewtopic.php?f=28&t=226
  • Przychodzą do nas w potrzebie
    Gdy ich się dziwnie pogrzebie
    Bez Mszy, czy Modlitw potrzebnych
    A teraz wielu samotnych

    Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @Nathanel 15:53:30
    Rzecza ludzka jest mylic sie i bladzic.
    Bywaja tez tacy z troche innym DNA, bardziej "widoczni" po tamtej stronie. Co nieco dowiedzialem sie o tym.
    Stad dobijanie sie o zalatwienie spraw, modlitwe, milosierdzie chocby w postaci obecnosci na pogrzebie.
    Nie kazdy zaraz musi byc "spirytysta"- co mi nieladnie pachnie.
    Moze po prostu to jeszcze jeden talent, jak spiew czy rzezba.
    Skuteczna modlitwa za kogos. Talent tepiony u swieckich a kultywowany w zakonach.
  • @krzysiekniepieklo 14:57:19
    Chcesz, zerknij na moje notki "Okno" i "Rysio".
  • @JAM.M 16:05:33
    Deo gratias.
  • Do ateisty praktyka:
    Jesli sie Acan musisz wyprozniac, wstrzymaj i do domku donies.
    Chyba ze sam jestes tylko "forma istnienia bialka".
    Pozostaje nam sie za takich modlic
  • @Nathanel 17:16:36
    Dlatego jest rzecza dobra i chwalebna modlic sie za zmarlych, wszystkich.
    Na pewno slowa modlitwy w proznie nie trafia.
    Jesli konkretny nieszczesnik jej potrzebuje bo nie moze znalezc owych drzwi lub ciaza mu niezalatwione sprawy- od tego jestesmy.
    Lata pracy "przy Kosciele" oraz pare na cmentarzu sporo mi wyjasnily.
  • @Nathanel 19:31:29
    Można i tak. Lecz wtedy pachnie to skrajnym determinizmem. A my to tylko nędzny proch ziemi i marne robactwo.
    Niemniej chyba wszystkie religie świata praktykują modlitwę. Znaczy ma to sens.
    Istnieje jeszcze jedna możliwość którą ujmę w osobnej notce.
    Będzie na ostro:)
  • @Nathanel 15:53:30
    "...i nie żałował swoich nędznych uczynków..."

    Ban ;-P

    ;-DDDD
  • @brian 20:18:02
    //Można i tak. Lecz wtedy pachnie to skrajnym determinizmem//

    Przecież to heretyk... antychryst.
  • @brian 20:18:02
    Bo jego postawa przypomina tych hinduistów, którzy nie pomogą "niedotykalnym" ze względu na ich karmę... nie myśląc o swojej.

    "Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu."
    1Kor9
    https://www.biblia.info.pl/biblia.html

    "Po uzyskaniu niepodległości Mahatma Gandhi, próbując zintegrować niedotykalnych z resztą społeczeństwa, ukuł na ich określenie termin Haridźan (ang. Harijan) (dosłownie: „ludzie Boga”) o pozytywnych konotacjach, który jednak z biegiem czasu się zdewaluował"
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dalit
  • @Franek Ganek 22:20:29
    Niech pisze. To jest Forum wymiany poglądów. Nie narzucania, tym bardziej przymuszania do jedynych słusznych.
    Zamiast krytykować lepiej pomodlić się za oponenta.
  • @brian 22:27:50
    Ale ja nie mówię by nie pisał a raczej przeciwnie... Tylko on tam gdzie nie ma "atrybutu" bana nie chce.
    I właśnie (dlatego też) nie krytykuję a raczej modlę się... Uzasadniłem swoją opinię i zawsze można dopytać... Czy właśnie dopytujesz - mówiąc o mojej krytyce?
  • @Franek Ganek 22:47:26
    Ogólnie o tym że czasem lepiej wypuścić trochę powietrza i pomodlić się za oponenta. I dla siebie o spokój i opamiętanie. Czy nie lepiej tak?
    W końcu to NEon24 a nie RING24 czy inna "arena".
  • @brian 22:27:50
    1 List do Tymoteusza

    (4) a także zajmowania się baśniami i genealogiami bez końca. Służą one raczej dalszym dociekaniom niż planowi Bożemu zgodnie z wiarą. (5) Celem zaś nakazu jest miłość, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej. (6) Zboczywszy od nich, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie. (7) Chcieli uchodzić za uczonych w Prawie nie rozumiejąc ani tego, co mówią, ani tego, co

    stanowczo twierdzą.
    (8) Wiemy zaś, że Prawo jest dobre, jeśli je ktoś prawnie stosuje, (9) rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, (10) dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką,
    (1 List do Tymoteusza 1:4-10)

    List do Tytusa

    (13) Świadectwo to jest zgodne z prawdą. Dlatego też karać ich surowo, aby wytrwali w zdrowej wierze, (14) nie zważając na żydowskie baśnie czy nakazy ludzi odwracających się od prawdy. (15) Dla czystych wszystko jest czyste, dla skalanych zaś i niewiernych nie ma nic czystego, lecz duch ich i sumienie są zbrukane. (16)

    Twierdzą,
    że znają Boga, uczynkami zaś temu przeczą, będąc ludźmi obrzydliwymi, zbuntowanymi i niezdolnymi do żadnego dobrego czynu.
    (List do Tytusa 1:13-16)

    Jestem skłonny zmienić swoje krytyczne zdanie, opinię, osąd...

    (34) A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie - ani na niebo, bo jest tronem Bożym; (35) ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. (36) Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. (37) Niech wasza mowa będzie:

    Tak, tak; nie, nie.
    A co nadto jest, od Złego pochodzi. (38) Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! (39) A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! (40) Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz!
    (Ewangelia Mateusza 5:34-40)

    Dwukrotne użycie (z rzędu) osłabia wymowę.
  • @brian 23:02:41
    Ring jest u niego na blogu... a raczej to miejsce gdzie ten kat ścina głowę... no, przynajmniej język.

    Modlitwa... meditate - mediatio... mediare... medius.
  • @brian 23:02:41
    //za oponenta. I dla siebie//

    Ten podział... :-)
  • @krzysiekniepieklo 14:57:19
    Jadąc do chorej Mamy do Tarnowa, 300 km miałem uczucie jakby śp moja Basieńka siedziała obok jak zawsze i mnie pilnowała, bo gdy przekraczałem prędkość ponad 140 to nawet na tempomacie prędkość spadała do 120 m, miała chyba pieczę będąc Tam nade mną jak zawsze za życia. Szczęśliwie dojechałem i wróciłem do domu.
  • @brian 17:12:13
    Za zmarłą żonę

    Najłaskawszy i miłosierny Ojcze! Z Twojej woli podążaliśmy razem do Ciebie drogą życia małżeńskiego, na którą nas powołałeś, obdarzając darem wzajemnej miłości i wspomagając tak licznymi łaskami. Z Twojej również woli ziemska droga życia mojej żony dobiegła już kresu i napełniła mnie bólem rozłąki. Dziękuję Ci, o dobry Ojcze, za wspólnie przeżyte lata i wszelkie dobro, jakim mnie i innych przez nią obdarzyłeś. Wierząc w życie wieczne, wierzę i w to, że nadal możemy trwać w więzi miłości i wzajemnie sobie pomagać. Pokornie Cię zatem proszę, abyś jej okazał swoje miłosierdzie, darował wszelkie winy i zaniedbania, oczyścił ze wszystkich ich skutków oraz uczynił ją godną wejścia do wiecznej chwały. Spraw, abyśmy mogli razem uwielbiać Ciebie na wieki. Amen. 

    Modlitwa wdowca:
    Ojcze, zabrałeś do siebie moją żonę. Pewien etap ziemskiej wędrówki przemierzyliśmy wspólnie, byliśmy razem w radości i smutku, dzieliliśmy sukcesy i troski. I choć czasem nie było łatwo, zawsze było pięknie. Za każdą chwilę składam Ci dzięki. Teraz, kiedy moja żona odeszła, zostałem sam. Obdarz ją szczęściem wiecznym, a mnie uzdolnij do tego, bym mógł powiedzieć: Bądź wola Twoja. I spraw, byśmy pewnego dnia spotkali się w wieczności i byli już razem na wieki wieków. Maryjo, Pocieszycielko Strapionych, wstawiaj się za nami.  
  • @brian 17:22:39
    Życie przemija. Popatrz, jak prędko mija czas. Przepiękna pieśń, dziękujmy Bogu za każdy darowany dzień. Pieśń, która rusza chyba najbardziej twarde serca! Łzy płyną same! Słuchając tej pieśni zastanawiam się nad sensem życia, wartości dnia codziennego, wartości życia. Jak prędko mija czas......ta pieśń to coś niesamowitego, łzy zalewają twarz. Chce się tam biec do tych co odeszli i chce się zaczekać tu z tymi co są z nami. Cudowne wykonanie, spokój i refleksja. Polacy powinni być zawsze z Jezusem i Maryją to przetrwamy wtedy wszystko. Nie możemy się odwrócić od wiary ojców bo wtedy nas nie będzie.                                                                                                                  https://www.youtube.com/watch?v=yR2h61bdoCo                                                                                                                                                                          Życie przemija.                                                                                                      Popatrz, jak prędko mija czas,
    Życie twe też przeminie wraz.
    Życie, to jedno, które Bóg ci dał.
    Wszystko przeminie tak jak sen.
    Troski, kłopoty skończą się,
    Powiedz, szczęśliwy będziesz ty?

    Powiedz, czy ty Jezusa znasz?
    Powiedz, czy szczęście wieczne masz.
    Pomyśl, jak spędzasz życia czas.
    Powiedz, gdy życia skończysz bieg,
    Przejdziesz na tamten drugi brzeg.
    Powiedz, szczęśliwy będziesz tam?

    Popatrz, jak prędko mija czas,
    Życie twe też przeminie wraz.
    Życie, to jedno, które Bóg ci dał.
    Wszystko przeminie tak jak sen.
    Troski, kłopoty skończą się,
    Powiedz, szczęśliwy będziesz ty?

    Może jest smutna dusza twa,
    Może pokoju w niej jest brak,
    Może też trwoga dręczy cię?
    Jezus twój każdy widzi krok,
    Jezus rozjaśni każdy mrok,
    Jezus ukoi serca ból.

    Popatrz, jak prędko mija czas,
    Życie twe też przeminie wraz.
    Życie, to jedno, które Bóg ci dał.
    Wszystko przeminie tak jak sen.
    Troski, kłopoty skończą się,
    Powiedz, szczęśliwy będziesz ty?

    Przyjdź do Jezusa cudnych rąk,
    Powiedz Mu, co cię gnębi wciąż,
    On ci Swe szczęście, radość da.
    Przyjdź do Jezusa cudnych rąk,
    Powiedz Mu całą winę swą,
    On ci Swój pokój, szczęście da.

    Popatrz, jak prędko mija czas,
    Życie twe też przeminie wraz.
    Życie, to jedno, które Bóg ci dał.
    Wszystko przeminie tak jak sen.
    Troski, kłopoty skończą się,
    Powiedz, szczęśliwy będziesz ty?
  • @krzysiekniepieklo 14:57:19
    Przeczytałem, znam ten ból, dusza boli a serce płacze.
  • @krzysiekniepieklo 14:57:19
    Życie przemija, niestety. Moja miłość życia, ukochana Basieńka także już Tam ze swym braciszkiem, siostrzyczką, rodzicami, rodziną, także z moim tatą, bratem, dziadkami. Do Boga Ojca z Jego Woli, odeszła 05.03.2020 o godzinie 23 po trepanacji po wylewie/udarze w wieku 67 lat. Była w śpiączce, mogłem tylko Ją za ręce trzymać i całować, całować po rękach, ustach, modlić się o zdrowie i Jej powrót i prosić Boga Ojca by mi Jej nie zabierał, by wróciła do domu, do mnie i naszego przyjaciela, psa labradora. We śnie nie odzyskawszy przytomności odeszła Tam, do Boga Ojca, a ja 70 latek jestem już w drodze do Niej modląc się za Nią, prosząc Boga Ojca by wybaczył Jej winy i przyjął Ją do Swego Królestwa a potem połączył nas razem już na wieki wieków. A to spotkanie i bycie z Basieńką już na wieki wyznaczy mi Bóg Ojciec. Przyrzekłem Basieńce nad grobem, że już nikt mi Jej nie zastąpi i idę już do Niej sam. Moje życie skończyło się wraz z Jej odejściem Tam. Jest mi ciężko bez Niej, tylko ja sam i nasz tęskniący za swą Panią labrador. Dusza bardzo boli a serce płacze za ukochaną Basieńką. Tęsknię za Tobą  kochana Basieńko, tak nagle odeszłaś, a mieliśmy tyle wspólnych planów na ten rok i nie tylko, to już 1011 godzin jak nie ma Ciebie ukochana już ze mną. Teraz liczę godziny, potem miesiące i lata, które mi przyjdzie żyć bez Ciebie, z woli Boga Ojca do czasu połączenia się z  Tobą już na wieki wieków. Kocham Cię Basieńko i na zawsze  tylko Ty będziesz w mym sercu i mej pamięci. Tak ciężko żyć bez Ciebie, ale jestem dumny, że miałem tak wspaniałą kochającą Żonę powtarzającą mi, bym nigdy nie zwątpił w Jej miłość do mnie..Gdybym mógł powtórzyć nasze małżeństwo, powtórzyłbym je z radością. Dziękuję Ci Boże za ten dar, teraz Ty zaopiekuj się Tam w Twym Królestwie moją ukochaną Basieńką proszę, i błagam. Ufam Tobie dobry panie Jezu i czuwaj nad Nią, dobry panie Jezu. Codziennie  odmawiam za  ukochaną Basieńkę te dwie modlitwy:                                                                                                                                                        Za zmarłą żonę:
                                                                                                            Najłaskawszy i miłosierny Ojcze! Z Twojej woli podążaliśmy razem do Ciebie drogą życia małżeńskiego, na którą nas powołałeś, obdarzając darem wzajemnej miłości i wspomagając tak licznymi łaskami. Z Twojej również woli ziemska droga życia mojej żony dobiegła już kresu i napełniła mnie bólem rozłąki. Dziękuję Ci, o dobry Ojcze, za wspólnie przeżyte lata i wszelkie dobro, jakim mnie i innych przez nią obdarzyłeś. Wierząc w życie wieczne, wierzę i w to, że nadal możemy trwać w więzi miłości i wzajemnie sobie pomagać. Pokornie Cię zatem proszę, abyś jej okazał swoje miłosierdzie, darował wszelkie winy i zaniedbania, oczyścił ze wszystkich ich skutków oraz uczynił ją godną wejścia do wiecznej chwały. Spraw, abyśmy mogli razem uwielbiać Ciebie na wieki. Amen.                                                                                                                                                                                                                  Modlitwa wdowca:                                                                                                                                                                                                                         
    Ojcze, zabrałeś do siebie moją żonę. Pewien etap ziemskiej wędrówki przemierzyliśmy wspólnie, byliśmy razem w radości i smutku, dzieliliśmy sukcesy i troski. I choć czasem nie było łatwo, zawsze było pięknie. Za każdą chwilę składam Ci dzięki. Teraz, kiedy moja żona odeszła, zostałem sam. Obdarz ją szczęściem wiecznym, a mnie uzdolnij do tego, bym mógł powiedzieć: Bądź wola Twoja. I spraw, byśmy pewnego dnia spotkali się w wieczności i byli już razem na wieki wieków. Maryjo, Pocieszycielko Strapionych, wstawiaj się za nami.
    Amen.

    Samotność zabija człowieka powoli, to słowa mojej ukochanej już od 5.03.2020 śp. Basieńki. Była piękna jak ta azalia, postawię na Jej grobie dwie takie, kochała azalie, kwiaty, już kupiłem czekam na dostawę. Mnie od Jej śmierci już zabija, idę do Basieńki drogą na wieczne spotkanie sam, kiedy dojdę to wola Boga Ojca, oby była szybka, bez Basieńki moje życie 70 latka utraciło sens. A tyle mieliśmy planów na ten rok i lata następne. Nie chcę żyć bez ukochanej Basieńki tak długo jak żyjąca 93 letnia Mama po śmierci Taty, już 15 lat, czy Dziadek po śmierci Babci także 15 lat w samotności. Nie cieszą mnie już zgromadzone wspólnie dobra, samochód, etc....Cieszy i pociesza mnie w tych ciężkich dla mnie chwilach i pociesza nasz pies labrador, który także tęskni za swą panią, patrzy na Basieńki zdjęcia, obwąchuje Basieńki, rzeczy i miejsce na łóżku, cały czas Basieńki szuka.
  • @krzysiekniepieklo 14:57:19
    Moja już także.
  • @krzysiekniepieklo 14:57:19 Dusza boli serce płacze
    https://www.youtube.com/watch?v=No4teGdi_hE
  • @Franek Ganek 23:19:32
    Podział bo przede wszystkim za bliźnich.(i bez pytań typu: a kto jest moim/twoim bliźnim?)
    Dopiero potem ew. za siebie.
    Tak to działa.
    Choć właściwie nie.
    O modlitwę za siebie trzeba raczej zabiegać u innych.
    Sprawdzone.
  • @kula Lis 69 07:44:01
    Aż za dobrze znam. Pieśn pocieszenia, nie typowo żałobna.
    Setki razy wykonywałem akompaniując sobie w Kościołach, Kaplicy Cmentarnej, solo na Cmentarzach.

    Tak, życie darowane a od nas zależy co z nim zrobimy.
    Kimkolwiek się urodzimy.
    Z jakim zasobem talentów jawnych czy ukrytych.
    AVE.
  • POPATRZ, JAK SZYBKO MIJA CZAS
    https://www.youtube.com/watch?v=fvg37CJvwXE
  • @brian 08:17:39 ŁZA ZWANA TĘSKNOTĄ
    Łza tęsknoty za tymi co odeszli : ...tęsknota to bliskość w oddaleniu
    https://www.youtube.com/watch?v=bkMIimdiZF4
  • @kula Lis 69 09:12:41
    M.in. dlatego wolę słuchać muzyki organowej Bacha- ma odpowiedni klimat.
    Poza tym wszelkiej elektronicznej.
    U nas odpowiednikiem Bacha są utwory Józefa Skrzeka- część z wokalem wolę sobie odpuszczać. Ktoś powie- nie ta liga. Tak, ale łączy brzmienia organów piszczałkowych z analogowymi Minimooga. Powaga, majestat, zaduma nad życiem.

    https://www.youtube.com/watch?v=YeHaO1bF8Ng

    Polecam.

    I trochę pozytywnej chęci do życia.
    A Pan Sławek Łosowski dużo przeszedł.
    Jemu dużo zdrowia i wytrwania mimo wszystkich przeciwności.
    Też ma swoje lata.

    https://www.youtube.com/watch?v=uFWtrznjs3k
  • "Czy zmarli potrzebują naszej modlitwy?"
    ----------------
    Potrzebują nie tylko modlitwy ale i ich wspominania - bo wydaje mi się, że w ten sposób dodajemy im siły i sobie - gdy są oni już w tym świecie niematerialnym. Gdy odchodzi do tego właściwego, niematerialnego świata bliska osoba czy w ogóle znajoma - to tak - jakby zabierała ze sobą cząstkę nas, cząstkę tego świata w którym żyjemy. Natomiast wtedy jesteśmy szczęśliwi i spełnieni i tam i tu, kiedy jesteśmy razem czyli w całości. Modlitwa - to rodzaj łączności modlących się w świecie materialnym nie tylko z Bogiem - ale i tym drugim, właściwym światem niematerialnym, który utożsamia Bóg.
    Wniosek?
    Możemy w swoim mózgu (pamięci) - wiec na poziomie świata niematerialnego - odtworzyć bliskie nam postaci - i czyńmy to aby się od nich nie oddalać - bo być może one wtedy - będąc w Niebie - też się od nas nie będą oddalać.
  • @Franek Ganek 23:17:11
    "Modlitwa... meditate - mediatio... mediare... medius."

    medius... medicus.... medycyna.... szczepionki... NOP ;-(

    Pozdro!
  • @Jasiek 10:10:36
    Szczepionka?
    Na zwatpienie i smutek.
    AVE.
  • @brian 08:11:04
    """"O modlitwę za siebie trzeba raczej zabiegać u innych.
    Sprawdzone.""""

    To jest jedna z podstawowych myśli w chrześcijaństwie, bo wszyscy, którzy uwierzyli, są jedną wielką rodziną, poprzez krew Chrystusa. Wszyscy nawzajem powinniśmy się za siebie modlić. Możemy się nawet pomodlić o szczęśliwą śmierć dla kogoś, kto już odszedł, bo Bóg jest panem czasu i może naszą modlitwę policzyć w stosownej chwili.
    A takie zabieganie o modlitwę u innych, to jest takie żebranie o Boże miłosierdzie. Bardzo skuteczne. Być może najskuteczniejsze.
  • @krzysiekniepieklo 11:52:03
    Po to intencje, rozaniec, modlitwy o uwolnienie(sprawdzone!!!!).
    I stad maksyma: ora et labora. Oraz zaczynanie nawet prozaicznych prac od Znaku Krzyza- tez sprawdzone.
    AVE.
  • @krzysiekniepieklo 14:57:19
    Tragedią Polaków przypisanych w niemowlęctwie do religijnej korporacji z centralą w Watykanie jest to, że nie czytają Bożego Słowa i przez to nie znają woli Boga. To że jacyś faceci w kolorowych fatałaszkach udający kapłanów zachęcają do różnych grzechów to nie znaczy, że dopuszczający się tych grzechów przez zwiększoną grzeszność są bardziej pobożni. To że Twoja żona często bywała w watykańskim posterunku i brała udział w bałwochwalczych kultach nie znaczy, że była bardziej pobożna. Była bardziej grzeszna, gdy klękała przed wafelkiem dopuszczając się grzechu bałwochwalstwa, lub gdy UPRAWIAŁA SPIRYTYZM WYWOŁYWANIA DUCHÓW ZMARŁYCH.
    Gdy człowiek dopuszcza się przed Bogiem grzechów, to grzesznik powinien wyznać swoje grzechy Bogu. To nie inni grzesznicy wyznawają grzechy za innych grzeszników, ale każdy grzesznik ma wyznawać swoje grzechy bezpośrednio Bogu. Kogo krzywdzisz, tego przepraszasz.
    A do rzekomego przyjmowania Pana Jezusa na mszach, to twierdzenie, że sukienkowy robi z andruta samego Boga jest kłamstwem. przy takiej teologii, to zjedzenie Syna Bożego skutkowałoby po kilku godzinach wydaleniem go w postaci kupy.
  • @brian 17:12:13
    Widzę, drogi Braianie, że jesteś poganinem nie znającym Bożego Słowa i swoje fałszywe poglądy opierasz na baśniach i diabelskich zwodzeniach.
  • @Nathanel 17:16:36
    ==Modlitwa jest skuteczna póki dusza jest jeszcze na Ziemi== Właściwie jest sens modlić się za ludzi, dopóki żyją na ziemi. A po śmierci jak mówi Słowo: "Raz śmierć, a potem sąd". Po śmierci ciała, duch wraz z duszą nadal żyjącego człowieka staje przed Bogiem i jeżeli za życia ziemskiego odebrał zbawienie i żył jako zbawiony, to po śmierci ciała kontynuuje swoje zbawienie. Tyle że już z Bogiem, w niebie.
  • @von Finov 13:23:13
    Moze inny napisalby po prostu: von! Finov.
    Ale nie banuje.
    Mam to w tyle.
    I tyle.

    p.s. co szanowny zrobi gdy w jasny dzien lub o szarym poranku ujrzy np. zmarlego kolege blagajacego o modlitwe czy zalatwienie jakiejs waznej sprawy?
    Apage zjawo piekielna!!!
  • @krzysiekniepieklo 11:52:03
    Łza tęsknoty za tymi co odeszli, a ...tęsknota to bliskość w oddaleniu.
    https://www.youtube.com/watch?v=bkMIimdiZF4&list=RDbkMIimdiZF4&start_radio=1&t=17&t=19&t=17
  • @brian 17:49:38
    Drogi Brianie!
    Moi przodkowie pochodzili z Inflant, stąd to "z Finow", jakby; z Finlandii. Twoje deliberacje na temat mojego "von" są dla mnie takie dość kuriozalne. Ale nie żałuj sobie. Ja wiem skąd pochodzę i dokąd zmierzam.

    Co do ujrzenia zmarłego, to przeważnie dość szybko są zakopywani, spalani i niemożliwym jest zobaczenie ich - po 3 dniach (z wyjątkami odnalezionych ileś dni po ich śmierci) w formie cielesnej.
    Nie określiłeś precyzyjnie; na czym miałoby polegać to zobaczenie zmarłego błagającego o modlitwę. Domyślam się, że w jakichś okolicznościach miałeś zdarzenie, że albo Ci się ukazał duch jakiegoś nieboszczyka, albo śnił Ci się jakiś nieboszczyk i prosili o modlitwę.

    Różnica między nami polega na tym, że ja kilkadziesiąt lat żyję z Bogiem w sposób świadomy, wg woli Boga objawionej w Bożym Słowie. I aby nie dawać się otumaniać, ogłupiać przez złe duchy, moje relacje z Bogiem i odnoszenie się do duchów, do zjaw, konfrontuję wg Prawdy Bożego Słowa. I z Bożego Słowa wiem, że jeżeli ktoś żył z Bogiem i wg Boga za życia ziemskiego, to już na ziemi był zbawiony i po śmierci ciała kontynuuje swoje zbawienie w bezpośredniej obecności Boga.
    Natomiast jeżeli za życia ziemskiego człowiek nie odebrał swego zbawienia, to nie żył z Bogiem i po śmierci ciała ląduje w piekle na wieczne potępienie.
    I gdybyś znał Boże Słowo to byś wiedział, że modlić się jest sens za życia człowieka, modlić się o człowieka. Po jego śmierci żyjący ludzie już nie mają żadnego wpływu na losy ducha i duszy nieboszczyka.

    Oczywiście masz swój argument; ale przecież on mi się ukazał i prosił...
    Kto Ci się ukazał? Duch? A czyj to był duch? No wyglądał na tego zmarłego... No tak, wyglądał... Ale co to był za duch? Jeżeli zachęta tego ducha jest w sprzeczności z Bożym Słowem, to był to jakiś zły duch podszywający się pod zmarłego człowieka. I ktoś nie znający Bożego Słowa da się łatwo ogłupić zachętą do modlitwy o nieboszczyka. Tyle ża taka modlitwa to strata czasu, energii. Mógłbyś się w tym samym czasie modlić się o zbawienie różnych żyjących, choćby Twoich bliskich, ale diabeł chce, abyś nie brał udziału w ratowaniu ginących, ale w marnowaniu czasu i sił na bezskuteczne modlitwy.
    Gdy mi się uzewnętrzniają złe duchy, to je przeganiam.
    Chociaż nie neguję możliwości ukazywania się duchów zmarłych ludzi. Ale w takich przypadkach trzeba być ostrożnym. Ja miewałem takie przypadki, ale to nie spowodowało modlitw o tych nieboszczyków.
  • @ikulalibal 12:20:53
    U mnie w kwiaciarniach czy w Dino są, stawiam je z różami na grobie mojej ukochanej śp Małżonki Basieńki.
  • @krzysiekniepieklo 14:57:19
    Moja już także od 5.03.2020 od 23 godziny.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

  • posty: 77 komentarze: 36