Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
288 postów 3846 komentarzy

śpiący musi się obudzić

brian - Tomasz Kołodziej, zaprzysięgły kociarz, pisowiec, zoologiczny antykomunista, co nie znaczy że nie pogadamy. Przez liczne doświadczenia Obecności Ducha nieobcy jest też mi Mistycyzm.

Misio.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Odtwarzam z pamięci notkę która przepadła z pierwszym Nowym Ekranem. Jazda będzie... Niszcząca swą wagą wszystkie przykłady "lempartyzacji" naszych dzieci.

Ok. 15 lat temu pracowalem jako człowiek do wszystkiego w podwieluńskiej Parafii.

Nie sztuka paradować w garniaku. Panie Organisto to. Panie Organisto tamto.

Trzeba było nieraz zakasywać rękawy, kosić, pielęgnować cmentarze, prowadzić Kancelarię i robić inne poboczne a konieczne czynności.

Nie zawsze przyjemne i bezproblemowe...

Szpadel zazgrzytał o białe deseczki niewielkiej trumienki.

Na pewno chce pani To ogladać?

Ostrzegam lojalnie, to nie widok dla nieprzywykłych.

Nnie. Muszę, powiedziała z naciskiem kobieta w średnim wieku, podtrzymywana przez ok. 20 letniego chłopaka.

Ja ją wydałam na świat i chcę, muszę po raz ostatni ujrzeć.

Ale jeszcze raz ostrzegam, powtorzyłem ostro.

Jej mąż zmarł na serce pozostawiając żonę i syna.

Nie mógł sobie darować śmierci pierwszego dziecka.

Ponoć sam niósł jej białą trumienkę na cmentarz .

Nigdy nie zapomniał. Jego Ostatnie życzenie to: być pochowanym z Nią.

Święta rzecz, takie pragnienie. Minęło przepisowe 25 lat. Mogliśmy.

Powoli, jak archeolodzy odsłanialiśmy zawartość resztek białej trumienki.

Wewnątrz biała sukienka, cienki złoty łańcuszek z Matką Bożą,  stylonowe, takież pończoszki, białe kryte sandałki, bawełniane majteczki, oprócz trochę przywiędłego wianuszka z białych kwiatkow oraz pukla blond wlosków... nic.

Dokładnie Nic!!! Wszystkie rzeczy w idealnym stanie. otrzepać i jak nowe!

Kobieta stanęła jak wryta, krzyknęła histerycznie: gdzie moje dziecko! Oddajcie mi moje dziecko!!!

Albo chociaż medalik, pamiatkę!

Zamilkła, widząc nasze zakłopotanie.

Coś musiałem powiedzieć.

Niech mnie Pani zrozumie, co włożono, musi tam zostać. Ludzie mówią co im ślina... Wie Pani. Ale to się mści. To musi zostać w ziemi. Naprawdę.

Dobrze że zrozumiała.

Widziałam jak ją mąż składał do trumienki i śrubował.

Potem wziął na ręce i poszliśmy do kościoła.

Była Tam!!!

Wie Pani, są dwa wytłumaczenia.

Pierwsze: jeśli jest tu kwaśna ziemia, lekka, to każde opady mogły wypłukać wapń.

Ale, byłby ślady rozkładu na ubranku, zniszczona bawełna, rozsypane kwiatki wianka i jakieś resztki w sandałkach.

Niech Pani patrzy, ubranko idealne, jak ze sklepu, dziwne. Nawet więcej niż dziwne.

Dlatego jest też inne wytłumaczenie i ten pukiel za tym przemawia.

Ale coooo?? Histerycznie załkała kobieta.

Nieoficjalna nauka Kościoła mówi że jeśli człowiek jest zupełnie bez grzechu i nieskażony ziemskimi sprawami, to taki aniołem nie musi być ale MOŻE zostać z ciałem i duszą wzięty do Nieba.

 Droga Pani, trzymajmy się tego, niech ta nadzieja będzie dla nas pociechą.
 Zrobiło mi się jej żal.

 Wie pani, zrobię pudło jakieś 20cm razy 30cm razy 20 cm i do niego złożę pamiątki po córce.

 Zakopiemy je pod właściwym grobem. Deseczki we wnęce w "chałupie"(tak nazywaliśmy dół kwatery)

 Dobrze, powiedziała. Dziękuję.

 Pogrzeb?

 Jak to pogrzeb. Płacz, rodzina, potem najbliżsi zostali, powspominali. Patrzyli jak uformowaliśmy zgrabny podlużny kopczyk i wycisnęliśmy sztylami szpadli znak Krzyża. Dwóch krewnych pod ręce odprowadziło łkającą wdowę.

 Jeszcze wieńce, kwiaty, zapaliliśmy znicze, odmówiliśmy "dziesiatkę" i 3 razy "wieczny odpoczynek". Skłoniliśmy się lekko i poszliśmy schowac płachty, deski i grabie.

 Potem rozpięliśmy nasze dwa rowery, szpadle na ramy i na Plebanię. Józek( Ś.P) do kotłowni, dołozyć drewna.

Ja obmyłem się, założyłem lepsze ubranie, sprawdziłem skrzynkę pocztową, jeszcze do kuchni na gorącą herbatkę.

 Minął mnie Proboszcz przechodząc o wpół do.

 I jak?

 Cięzko było, jak rzadko, udzieliło się nam, prawdziwa tragedia.

 Cóż, nie jesteśmy z żelaza, Bóg nam pomoże i to przetrwać.

 Wypiłem powoli, za jakieś 15 minut na Chór.

 Potem jedna Msza, potem "Gregorianka".

 Pożegnałem się z Szefem, pojechałem do domu.

 Już na progu powitała mnie rozgorączkowana Żona.

 Wiesz, wiesz!!!???

 Co? Spokojnie odpowiedziałem.

 Ela coś widziała!!!

 Dziewczynkę w swoim wieku, blondyneczkę w białej sukience, wianuszku z białych kwiatów.

 Świeciła się a po chwili znikła.

 ?????? Sss. Ssskąddd wieszszsz???

 Wiem. Tylko powiedz mi, co powiedziała?

 Że dziękuje za misia. Jakiego Misia???

 Wtedy opowiedziałem jej że z kopy misiów i pluszaków córki wziąłem niewielkiego misiaka i włożyłem do skrzyneczki.

 Coś ty nawyrabiał???!!!!

 Jeszcze ściagniesz na nasze dziecko jaką klątwę!

 Milcz!!! Nie rozumiesz nic.

 Wiesz jak miała na imię Tutaj ta dziewczynka?

 Ela.

 Zaczęła ciężko oddychać.

 Rozumiesz że nasze dziecko miało Prywatne Objawienie?

 I że ma swoją "własną" Świętą?

 Zamurowało ją.

 O k...wa mać!

 Rzeczywiście.

 Podejrzewam, że gdybyśmy musieli rozkopać ta mogiłę to w skrzynce nie byłoby pluszaka.

 Zamiast panikować, odmów ze mną trzy razy: Święta Elżbietko, módl się za nami i pamiętaj o naszych sprawach codziennych, Amen.

 

 Gwoli scisłości- to nie fikcja literacka ani nieudolna pisanina w stylu fantastyki. Opis tego co sie wydarzyło.

 I dzieje sie do dziś.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Komuś żal?
    Super.
    Jedynka i piątka
    Komuś żal że omijają go paranormalia? Że nie ciąży mu materializm?
    To nic zabawnego.
    Ciężar.
    Odpowiedzialność.
    Już pisałem że mamy to wpisane w DNA.
    I że to nie opinia ani tym bardziej diagnoza psychiatry.
    Tak, moi drodzy materialiści.
    Pani doktor która odmówiła mi pomocy i popełniła ewidentny błąd w sztuce, wysłała mnie na tydzień do psychuszki.
    By się bronić przed oskarżeniem.
    Nie wie że i tak jej to nie minie.
    Wróciłem.
    Z oficjalnym certyfikatem "normalności" tudzież charakterystyką psychologiczną z której niejeden tu byłby dumny.
    Zazdrościcie?
    Zaręczam. Nie ma czego.
    Lepiej przypomnijcie sobie jak się modlić.
  • Tym którzy odeszli.
    Jesteście daleko i blisko zarazem.
    Co zostało?
    Kilka nieistotnych przedmiotów.
    Parę kartek zapisanych naprędce.
    Drobiazgi porzucone w nieładzie.
    Czy dzisiaj są ważne?
    Jak bardzo chcieliśmy je uporządkować.
    Ale pamięć wciąż nam przeszkadza.
    Czy wasz wzrok za naszymi plecami?
    Odeszliście daleko, czy blisko.
    A może Niebo jest tuż tuż.
    Za rogiem ulicy. W naszych myślach, pragnieniach i czynach.
    Zaś Piekło w Duszach złych ludzi.
    Dlatego jest sens by się za nich modlić.
    By jeszcze dziś byli z nami w Raju.
  • Są tacy co się czują bożkami
    Piekło dla nich otwarte wrotami
    Gdy zaczną spadać wrzask będzie wielki
    Lecz już za późno na pokój sielski

    Gdyby to przemyśleli biegli by na spowiedź
    To jest taka ostateczna dla nich podpowiedź
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

  • posty: 77 komentarze: 36